O mnie

Czytając książki możemy odkryć drugi świat, nasz własny wymiar. Wejść w zakamarki naszej wyobraźni, o których nie mieliśmy bladego pojęcia, a są to miejsca tak barwne, że aż nie chce się ich opuszczać. Ze strony na stronę coraz bardziej zakochuje się w czytaniu. Lekcje szkole są tak nudne i banalne, że lepiej jest schować za podręcznikiem dobrą powieść i zagłębić się w nią w każdym możliwym momencie z nożem na karku myśląc: "czy nauczyciel nie zauważy?". Wejść do księgarni i widzieć milion pozycji, które chce się przeczytać, ale współczesny, zabiegany świat nie pozwala na to ani wolnym czasem, ani wystarczającą ilością pieniędzy. Po przekroczeniu progu biblioteki czuje się tę historię. Kto czytał książkę, którą własnie pożyczam? Może jest to kogoś ulubiona pozycja? Ile osób nad nią uroniło łzę, a ile wybuchło szczerym śmiechem? Ile z poprzedników miało ją za największe badziewie i rzuciło w kąt po kilku stronach? I ten zapach. Ciężko go określić. Zapach starego papieru z małą nutką ciasta naleśnikowego i kawy. Pogięte strony, folia na okładce i ten rok wydania padający na kilkanaście lat wcześniej niż sami przyszliśmy na świat. Wybuchy ekscytacji, kiedy życie bohatera idzie tak jakbyśmy chcieli, albo smutek i żal, gdy ginie, choruje. Czasami złość na autora książki i pytanie: "dlaczego?". 
Powiedzcie mi proszę, że nie jestem dziwna i że każdy z Was to robi. Poza tym, że jestem kompletnym świtem książkowym to jestem siedemnastoletnią dziewczyną, uczennicą. Uczęszczam do klasy I liceum ogólnokształcącego o profilu prawnym (czyt. humanistycznym). Wybór profilu był mocno podsycony wizją rozszerzonego języka polskiego, na który będę mogła czytać masę lektur i nauka nie będzie przykra, trudna. Będzie ona czystą przyjemnością. Oprócz tego moją wielką pasją jest również historia i jeżeli istnieje uczycie większe niż miłość to właśnie nim darzę starożytność i średniowiecze. W dodatku czuję, że Karol Wielki mógłby być moją bratnią duszą. Szkoda, że nie mieliśmy okazji się poznać. Będąc w tematyce nauki, kolejną dziedziną, której jestem sympatykiem jest wiedza o społeczeństwie. Jest to dział bardzo istotni, aby przy rodzinnym obiedzie, gdy tata, wujek, dziadek, sąsiad i sąsiad sąsiada zaczytają rozmowy polityczne, móc zakończyć ten spór, by nie cierpiały na tym kolejne pokolenia.
Moimi porami jest jesień i wiosna. Z kotami dogaduję się jak z nikim innym. Jeżeli pół mojego życia poświęcę na czytanie, to druga połowa zdecydowanie będzie podróżami po świecie. Moim miejscem na ziemi jest Kraków, gdzie w prawdzie nie mieszkam, ale jest to moje wymarzone miasto studenckie, jak i przyszłe "gniazdo rodzinne".
Od czasu do czasu piszę: wiersze, opowiadania, krótkie powieści, dramaty... Jednak nie czuję się w nich na tyle dobrze, by je publikować.



Kiedyś pojawi się tutaj pewnie więcej informacji, ale na chwilę obecną to tyle! 
Adios! 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Medemoiselle © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka