Czółko!

To nie będzie kolejny blog na temat mody- nie znam się na niej. Nie będę poruszać tematu kosmetyków- nie potrafię zrobić nawet prostej kreski. Nie znajdziecie tutaj pięknych zdjęć- fotograf ze mnie marny. Gotować i piec, co prawda lubię, ale nie- to jeszcze nie to. Może będzie to blog o muzyce? Racja, uwielbiam ją, bo kto jej nie lubi? Jednak dalej nie jest to mój złoty środek. Filozofem jestem, ale moje myśli nie są na tyle dobre, by ktoś czytał moje elaboraty. Przechodząc do sedna- książki, książki i jeszcze więcej książek! Znacie tematykę, więc możemy przejść dalej. 

To ja- siedemnastoletnia dziewczyna z wielką pasją do czytania. Kocham czytać książki, kupować książki, wypożyczać książki, oglądać książki, układać książki, wąchać książki, mówić o książkach, czytać o książkach, słuchać o książkach, szukać nowych książek... Jeżeli czyta to w tym momencie jakiś maniak książek pewnie doskonale wie, co czuję.

Skoro jest to mój pierwszy wpis, może opowiem coś o sobie. Myślisz, że to dobry pomysł? O książkach będę tutaj paplać bez końca, a przynajmniej mam taką nadzieję, więc napiszę coś o sobie. Oprócz bycia molem książkowym jestem licealistką. Uczęszczam do klasy o profilu prawnym (czyt. jest to klasa humanistyczna), co jeszcze bardziej dominuje moją pasję do czytania. Język polski to jeden z tych przedmiotów, w których czuję się jak ryba w wodzie. Wielką miłością darzę także historię (o matko i córko, jeżeli istnieje większe uczucie niż miłość to właśnie to czuję do starożytności i średniowiecza) oraz wos (bo kto nie lubi sobie "popolitykować"?). Uczę się także dwóch języków obcych: naturalnie, języka angielskiego i również języka hiszpańskiego. Kiedyś odbyłam też epizod z językiem niemieckim, jednak nie okazaliśmy się dobrymi kompanami ani do tańca, ani do różańca. 

Kocham też Kraków! Nie istnieje piękniejsze miasto niż nasz polski Kraków! W przyszłości nie marzy mi się żadne inne miasto niż właśnie to. Pewnie macie mnie teraz za straszliwą nudziarę. Może nią jestem, ale żeby pokazać, że nie jest ze mną aż tak źle- kocham tańczyć. Nie artystycznie, chociaż w pewnym sensie można powiedzieć, że się tym zajmuję, ale tak normalnie. Tak, tak, normalnie to bardzo dobre słowo jakie mogę tutaj użyć.

Zaczynam bredzić, dlatego będę już kończyć. Następny post- obiecuję, że będzie lepszy! 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Medemoiselle © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka